Forum Nasza Szkapa Strona Główna Nasza Szkapa
forum ło qniach


odwiedź naszą stronę:

www.naszaszkapa.pl



Nie pytaj, co Szkapa może dać Tobie. Zapytaj, co Ty możesz dać Szkapie?

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wiersze
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Artystycznie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szalona
rumak
rumak


Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 651
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon. 27 Lis. 2006, 19:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no to może trochę twórczości mojej i Siwej Smile wierszyki powstały w czerwcu tego roku przed obozem w Liljówce Smile :

Figaro
Nasz Figaro ukochany
To ogierek bardzo cwany
Tu ma łatkę tam plameczkę
I zadziorny jest troszeczkę
Lecz my wszyscy go kochamy
I z rąk sobie wyrywamy
Nasz Figaro się nie nudzi
Bo ma wokół pełno ludzi
Jedni głaszczą, drudzy czeszą
Inni się do niego spieszą

Flora
Nasza Flora Liljówkowa
to kobyłka kasztanowa
Ładnie chodzi acz niechętnie
Wymiguje się dość skrzętnie
Flora ma talentów wiele
Moi drodzy przyjaciele
Skacze bowiem wyśmienicie
Zobaczycie- uwierzycie
Jazda na niej to przyjemność
I gdy jeździec jest wprawiony
Flora popis da szalony.

Bigwit
Bigwit to koń Liljówkowy
Dużo wrażeń dać gotowy
Bardzo lubi galopować
Nie chce dać sie zahamować
Kenna miała go w dzierżawie
Spędził miesiąc na zabawie
Kasztan z niego wyśmienity
również skoczek znakomity
Bigwit to jest duży koń
Lecz się nie bój Boże broń!
Profil garbonosy ma
Na nim ośle uszka dwa

następne wierszyki innym razem Smile
_________________
Megi :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Szalona
rumak
rumak


Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 651
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw. 18 Paź. 2007, 19:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moje podejście numer 2 Smile wiersz przepiękny ale niestety nie znam autora:

"Stał tam,przykuty do ściany i żłobu.
Potrójnym łańcuchem. Na miłość boską.
-Przerażony stajenny zaskrzeczał do mnie:
cofnij się!Nigdy nie wiadomo-łańcuchy mogą pęknąć!
W przyćmionym świetle stajni,
Zobaczyłem dzikie,czerwone oczy
Pałające nienawiścią. I głębokie otarcia po uździe-
dowody nieustannej walki którą toczył z losem.
Usłyszał dziwne stąpanie po podłodze,
W półmroku zabrzmiał obcy głos.
Ogier z rykiem szarpnął swe kajdany
i cała stajnia zadrżała w posadach.
Tocząc białą pianę z pyska,
Rozpryskując ją w około,
Zarżał-jęk udręczonej duszy-
Nienawiść,strach i udręka.
Czemu go dręczyć,zakuwać w łańcuchy,wpędzać w szaleństwo
i więzić,odcinając od złotego światła dnia?
Dzięki temu ma lepszą krew,
A cały jego ród zawsze był najwspanialszy.
Może to prawda-szedłem aleją skąpaną w słońcu
i oczami duszy widziałem tylko
Pokrwawioną pierś,potrójne łańcuchy
i złamane serce. Wtedy zapłakałem nad jego losem."
_________________
Megi :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
aluta
rumak
rumak


Dołączył: 05 Sty 2007
Posty: 989
Skąd: Kościan

PostWysłany: Sob. 20 Paź. 2007, 00:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przepiękny.
_________________
"Gdyby konie umiały kwiczeć jak świnie, wielu jeźdźców i instruktorów pouciekałoby z ujeżdżalni gdzie pieprz rośnie!"
Wojciech Mickunas
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
Leti=)
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 305

PostWysłany: Sob. 20 Paź. 2007, 17:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kilka moich wierszy
Zranić...
łatwo zranić , każdemu
Lecz nie każdy dobrze to przyjmuje
Był przyjacielem
ale zaczął ranić
Jest mi smutno
Jak mogłeś?!
Myślałam że jesteś inny
Inny niż wszyscy
że mnie rozumiesz i chcesz sie ze mną przyjaźnić
Chyba sie myliłam
Zraniłeś już jedną znaną mi osobe
Próbujesz wbić jej kolejne kolce w serce
Po co?!
Człowieku zastanów sie co ty wyprawiasz
Cholerne życie - mówiłam
Ale teraz wiem ze to nie to
To ludzie - pieprzeni ludzie wszystko psują
Tacy jak TY
Najpierw rozumiejący i pomagający
Potem chamscy i wredni
Dość
Nie dam sie po raz kolejny
Już dosyc przeszłam w życiu
Wiesz o wielu rzeczach z mojego życiorysu
Wiesz najwiecej
Niepotrzebnie
Olałeś i zaprzestałeś rozmowy
Jesteś conajmniej dziwny
Wiem że niedługo mi przejdzie
że wszystko sie załagodzi
Bo taki jesteś
Nie umiem sie tobie oprzeć
Poprostu jesteś kimś ważnym dla mnie, byłeś...
Ale nie potrafie sie nie denerwować na ciebie
chamsko
wrednie
okropnie
cholernie raniąc
Tak sie zachowałeś!
Kiedyś byłeś inny!
Teraz już nie jestem ważna dla ciebie
Dla nikogo nie jestem ważna
A wciąż odwlekam
To co wiem
To nieważne
Ale już czas
Mam dośc tego że wszyscy mną poniewierają
Nie jestem liściem - targanym na wietrze
Nie jestem bezdomnym psem - poniewieranym przez ludzi
Czas z tym skończyć
Czas odpowiedzieć
Chamsko
Okropnie
Cholernie mocno
Wprost
POWIEDZIEC CO MYSLE
ha , tak zrobie
nareszcie
i uwolnie sie
Uwolnie od ran-Które mi zadano
uwolnie od ludzi - którzy nie rozumieją
Słaba jestem - wiem
Ale dam rade
Raz w życiu
skończe z tym
skończe
skończe
skończe
raz....
Bo słowa , niczym nóż w moje serce
Nie da się tego juz odwrócić...

Chcę...
Chcę miłości - prawdziwej
Bo mam już dość fałszywej
życie toczy koło żywota
Może w końcu miłość mnie omota?
Chcę, by nicią srebrną serca zszyła
Niech do żyły dotknie sie żyła
Aby krew moja była jego krwią
Niech jego ręka dotknie rękę mą
Za smutkiem - smutek, za żalem - żal
A serca nadal jak stal
Odbijają wciąż się od siebie
A mogłoby być nam jak w niebie
Tak blisko , lecz daleko tak
A moje uczucia ulotne- jak ptak
Uciekamy od siebie , wiesz?
Ja porafię kochać , ale czy chcesz?

Ucieczka...
Uciekam przed życiem
Dlaczego?
Bo się go boje
Boje sie bólu , cierpienia
Uciekam...
Nie czekam na dobrą chwile
Wykmykam sie
Kontrola ucieka
Raz się uda , raz nie
Lecz ono nadal toczy sie
Toczy sie i pracuje
Pracuje na nasze cierpienie
Bo jest głupie
Hamskie , wredne - życie
Cholerny , ciężki - świat
Lecz nie moge go skończyć
O nie...
Są dla mnie osoby warte poświęcenia
Zawsze harde, kochane , ciekawe
One wiedzą , co robić
Wiedzą jak żyć
Biorę z nich przykład
Wiesz - to ty...


Jedyny...
Przyjaciel jest jeden
Jeden nieoceniony
Taki nasz- wyśniony
Często czekamy na niego
Dłuży sie czas...
On rozumie i kocha
Kocha jak brat , jak siostra
Jest pokrewną duszą
Lecz nie ucieknie jak ptak
Nad zycie przyjaciel
Jeden taki jest
Masz ich wielu?
Dobry to znak
Ale wybierz jednego
Chyba że nie chcesz
Czy jesteś wobec nich szczery?
Pewnie nie...
Zastanów sie raz
Pomyśl
Czy szczerość , czy bunt nieoceniony?
Bunt- przed przyjaźnią
Szczerosc- wobec jednej osoby
Jedna , jeden
On , ona
Ktoś najważniejszy...
Taki nasz...

Niepotrzebna....
Niepotrzebna
Całkiem sama i zbędna
życiem owładnieta
Nikomu nie znana
Nieważna
Dla nikogo niezbędna
Zawsze zabiegana
Zaspana
Nigdy nie wesoła
Zawsze ponura
Ja
Zwykła dziewczyna
Przez nikogo niezauważona
O zmierzchu zapłakana
Rozmyta
Za mgłą widziana
Niepoznana
Zamyślona
Wciąż nie chciana
Nie kochana
Zwykła
Szara
Mglista
Tak poprostu - wprost osobista

łza...
Coś pod powieką kręci sie w kółko
Kręci w jedną i drugą stronę
Wstrzymywane wciąż
Poniewierane
Kłuje , skacze , pulsuje
Wciąż, niesustannie
Jak kropla wody na dnie
Bezdennie i nieustająco
Wciąż , ciągle
Pulsująco
Nadal życie ma sens
Nadal mimo tego
Mimo złego
Kręci sie głęboko we mnie
Zalewa mą osobowość
Oko - serce - długa droga
Lecz nie dla niej
Dla niej trwoga
trwoga przed potokiem rwącym
Lecz go nie ma
Uczuć strumień zanikł
Zalany czarnymi smutkami
Rzeka smutku
rzeczka , mała ale bolesna
Płynie po sercu
Wypalajac małe dziury
Coraz więcej , coraz wiecej
Serce jak sitko
Nie zatrzymuje uczuć - tych pozytywnych
Te negatywne , spytasz
Tak , one wciąż sie mnie trzymają
Wiedzą kogo wybrały
Wiedzą że jestem słaba
że brakuje mi kogoś
Rozumieją mój ból
Bo same nim są
Czarują mnie wciąż
Wciąż spadam w dół
A powieki purpurowe od płaczu
Moje powieki
Zalane morzem łez
Zapalone złym żarem smutku
łzy gaszą uczucia
Niczym woda z morza
Z potoku
łza , łzy , łzom
wciąż to widze
czuje , wiem


Czekam...
Czekam na ciebie mój miły
Czekam i nie mam już na to siły
Coraz bardziej czas mi sie dłuży
A ja wiem , że brak miłości mi nie służy
Chcę znów wpaść w ten piękny stan
Lecz moje serce jak kran
Dozuje mi uczucia - ciepłe i zimne
A Twoje sygnały , są jak znaki dymne
Nie rozumiem ich , chociaż chce
Pragnę by Twoje dłonie objęły ciało me
Zrozum mnie , proszę
Mą miłość w sercu nosze
Ale nie mam na kogo jej otworzyć
Nie mam dla kogo uczucia stworzyć
Przyjdź i pociesz
Przecież wiesz
Wiesz co czujesz
Lecz serce swe kłujesz
Wmawiasz że to nie ta na którą czekałeś
Zawsze, od kiedy pamietasz takie złudzenia miałeś
Nie potrafię powiedzieć kocham
Tylko po kątach wciąż szlocham
A Bóg tylko wie kim jest ten jedyny
Tylko on rozumie moje czyny
Nie wierze w sny
Ważni jesteśmy tylko my
Na skraju świata oboje
Skrywamy wciąż uczucie - twoje i moje
Lecz wiemy , wiemy że kochamy - rozumiemy uczucia swoje

Ptak...
Myślę sobie....
Jakbym mogła być ptakiem i wzlecieć w górę
I nie wrócić - nie wrócić do szarej rzeczywistości
Do trudnego życia usłanego depresjami
Depresjami - których jest za dużo
Tak własciwie to całe życie sie z nich składa
Ciężko jest i mam już dośc
Myśląc sobie , marzę o nowym zyciu
Nierealnym
Nadprzyrodzonym
Ciekawym
Szczęśliwym
Ale to niemożliwe
Nie dam rady czekać więcej lat
Nie dam rady sobie z sobą
życie pędzi jak na wietrze kwiat
Lecz ja nie chce poniewierać tobą
"Jesteś moim szczęściem
Jesteś dmuchawcem na wietrze
Jesteś moim życiem"
chciałoby się to powiedzieć..
Ale nie ma do kogo
dlatego odlecę sama
Sama daleko daleko
I będę pamietała tylko o osobach kilku
Bo chce zapomnieć
Zapomnieć wszystkie chwile
Bo chwile - ulotne , jak motyle
Jak owady ptaki ważki
Uciekające i trudne do złapania
Chcę od nich uciec
Uciec , zbiec , pobiec
O tak! Daleko!
Ale jak? Jak to zrobić?
Okropne że nie moge
A chce ...
Proszę jak możesz uratuj mnie
Jeśli nie potrafisz- żalu nie będę miała
Bo przecież sama wiedziałam , sama tego chciałam
Sama zjawiłam sie na świecie , niepotrzebnie
Jak śmieć
Jak zwiędnięte kwiecie
Raz na zawsze skończyć i odlecieć
Tak po niebieskiej krainie
Polecieć jak ptak
I tylko kilka rzeczy sie minie
Ale skąd wziąć skrzydła ?
Skąd chęć do latania?
Niestety ja nie jestem ptakiem
Ależ on ma łatwo
Lata gdzie chce , robi co chce
Bez ograniczeń
A ja jak w klatce zamknięta - dusze sie
Dusze sie tym życiem słyszysz?!
Słyszysz zwykły szary "ludziu" ?!
Co ty wiesz o życiu czytelniku?!
Ty wiesz tylko ze są ptaki
Ale nie wiesz, i nie chcesz się nim stać...

Nieszczęśliwa miłość....
Każdy kiedyś sie zakochał
Cóż poradzić na to mam?
Lecz nie każdy tak jak ja
Wciąż szczęścia w miłości nie ma
Przez czały czas
Myśle
I wiem że to nie to
Lecz jednak w sercu coś drga
To chyba on...
Ile można czekać?
Ile meżczyzn musi znanić cie?
Choć czasem ciężko...
Podobno uczucie to piękne
Lecz zawsze zakochuje sie nie tak
Zawsze nie w tym co mam
I tak zawsze cierpie
Bo wiem
że on nie kocha mnie
Nie szczęśliwa jestem
Samotna
Kto pocieszy mnie?
Bo ile jeszcze można?
Mam już dość życia takiego jak mam
Chce wreszcie poznać kogoś
Kto zawsze będzie dobre nuty dla mnie grał
Kto przez świata pól
Kto przez życia pół
Będzie wiedział co czuje
I ja także to zrozumiem
Nadal czekam i nie moge już dalej brnać
Bo tak ciężko
Tak pusto
W moim sercu
Niby bije, ale nie ma dla kogo bić
Niby żyje , ale nie mam dla kogo żyć
Czekam na ten jeden moment
Najważniejszy
Lecz sama nie wiem
Czy kiedyś poczuje
W sercu ciepłe światełko
We mgle...

Drogi...
Jestem sama na rozstaju dróg
Każda kręta , ciężka , wyboista
Są cztery:
Miłość
Przyjaźń
Nienawiść
i Zrozumienie
Którą wybrać , kiedy sama nie wiem , co robić?
Nie ma ludzi , którzy pomogą
Bo życie jest jakie jest
Czy postarasz się zrozumieć ból?
Czy chcesz wiedzieć o mnie wszystko?
Kim jestes , że unosisz sie pychą?
Nie jesteś królem , nie prezydentem
Nie żabą i nie psem
Więc moze zastanów sie , co robisz...
Bo przecież życie takie ciężkie jest
Mam dość kłamstw które wobec mnie wystosowałeś
Mam dość kolcy wbijanych w krtań
Ile tych dróg może być?
Cały czas nie wiem , co robić , cały czas...
Choć wiersz jest piękną formą słów
To nie to samo co historie życiowe
życie tylko rozumie mnie - bez słów
Szkoda , że nikt inny nie zrozumie...

Uczucia...
Myślę
Marzę
śnię
tęsknię
lecz to nie to
kocham
lubie
szanuje
ubóstwiam
lecz to także nie to
Więc czym są uczucia dla szarego człowieka?
życiem? czasem? rzeczą? osobą?
zalezy
pytasz , od czego zależy?
myślisz , że od człowieka...
Ale nie
To wszystko zapisane jest u góry
Bóg najlepiej o tym wie
Czasem kpimy z uczuć naszych
Czasem serce ściska żal

Ktoś nie kocha - trudno miłość wybiera sama
Ktoś nie lubi - jest ktoś kto polubi
Ktoś nie szanuje- bo sam nie chce być szanowany
I wszystko tak trwa płynąc ponurym nurtem
A ja zamotana w niciach świata
Czekam na swój jeden moment
Aby móc powiedzieć światu że jestem , że czuje

Mam marzenia
Te spełnione , te które się spełnią i te nie do spełnienia
Te marzenia- te spełnione
Są niczym piekny sen
takie kolorowe, szczęśliwe , wesołe
Te marzenia - niespełnione
są jak miejsce w poczekalni
długo , nudno ale z nadzieją
wciąż kiedy o nich mysle się do mnie śmieją
Te marzenia - nie do spełnienia
są jak kolce róży wbijane w serce
choć chce sie je dotknąć nie można
są za daleko , niestety
a tak bardzo chcialoby sie je mieć...

Tyle rzeczy niespełnionych
tyle uczuć nieodpartych
tyle tchu nie złapanego
tyle oddechu ciężkiego
tyle egoistycznego życia
tyle krytyki
tylko ty wiesz czego najwięcej
uczucia ...
jak nałóg, jak narkotyki...

Czas..
Czas, co to jest czas?
Coś bezprecedensowego
Coś biegnącego , niczym gepard po sawannianej równinie
Coś niepokojącego
Czas, zwykły czas
Nie ptak szybujący po niebieskim sklepieniu
Nie statek przedzierający się przez biały puch
Więc co?
Szary człowiek , szare życie , szary czas
Chwila , godzina , doba czy rok
Nie da się go zatrzymać...?
Wiec czym jest?
A śmierć? śmierć go nie zatrzyma?
Czy jest życie po odejściu?
Czy tam po drugiej stronie też jest czas?
Po co zegarki , kalendarze...,
przecież szczęśliwi czasu nie liczą.
A widział kto człowieka szczęśliwego w dzisiejszych realiach?
Szaro , ponuro , nudno
Oto nasze życie - Ludzki los...

cierń...
Cholerne życie
cholerny świat
wciąż ktoś słowa rzuca na wiatr
wciąż ktoś rani serce kogoś
I ktoś cierpi...

Cierpi niczym oplatany cierniowym węzłem
Niczym raniony nożem ze wszystkich stron
łzy spływają jak krew po jego skroni....

To on , to on , to on!

Krzyczy dusza , krzyczy serce
Krzyczę cała ja!
A wszystko przez ten świat
przez ten cholerny świat...

Ile można brnąć , ile można ?!
Jak długo może cierpieć serce me , jak długo?!
Ile czasu potrzeba na zrozumienie pewnych spraw , ile?!
A wszystko przez życie , i tyle...

Nie dość że kładzie kłody pod nogi
Nie dość że żelazną ręką droge tamuje
Nie dośc że nie rozumie
To jeszcze rani
Rani niemiłosiernie
A krew w żyłach płynie ,pulsuje
A uczucia jak ciernie....

On nie wie
nie umie
nie zna
nie kocha
nienawidzi
nie zmyśla
nie kłamie
nie żartuje
nie rani
nie myśli

Kto? ty sam wiesz kto

Nie człowiek
nie zwierz
nie rzecz
nie roślina
nie myśl
nie uczucie

Więc co?

więc to
więc on
więc my
więc wy

więc świat

zmyślony
zakłamany
wredny
niechciany
zły
grząski
cierniowy
okropny

tak...! tak jest! moze tak sie nie wydaje ale jest!

jest , jest , jest.....

żyć ciężko...
Czasem brniemy przez życie jak przez wielką górę
Czasem myśli zaprzątają głowę- staję pod murem
Często myślę , marzę , śnię
Lecz ty -lecz on nie rozumie mnie
życie pędzi jak szalone , a ja w nim
Serce moje - przewodnikiem mym
Choć ja kocham - on być może nie
On coś czuje - sam dobrze o tym wie
Myśli o mnie - zdarza sie
Moje oczy mówią wszystko - widzi często je
Może to przeznaczenie , może to pomyłką jest?
A może to właśnie mój życiowy test?
Jestem rozbita na świata cztery strony
Mój los -choć wcale nie taki zły- i tak jest spieprzony
Szukam wciąż jednego ...
Człowieka drugiego.
Który zrozumie me bóle i smutki
I pomoże "grając dobre nutki"
Kogoś kto bliskości dla mnie nie zaskąpi
Tej osoby nikt mi nigdy nie zastąpi
Wciąż szukam , znaleźć nie moge
Może Bóg wybrał dla mnie inną drogę?
Nie to nie możliwe , żyję w realnym świecie
I zycie wcale nie jest usłane w kolorowe kwiecie
Wszystkie paragrafy życiowe zapisane drobną słów łączką
Chciałabym żeby ktoś był blisko - aby był troski rączką
Nie raz się nacięłam, nie raz żałowałam
Potem tylko wciąż smutki opłakiwałam,
A człowiek który zranił mnie tyle razy
Nie przejmuje sie tym , udaje że jest bez skazy
Lecz niestety nie jest dobrym człowiekiem
Może kiedyś zmądrzeje - może to przyjdzie z wiekiem?
Jak narazie ciężko się nam porozumieć
Nie chciałabym takiej osoby przy sobie mieć
Czasem człowiek myśli że robi dobrze
Lecz najczęściej nie wychodzi to mądrze
Ja też tak zrobiłam - żałuje
Chociaż straty nie czuje
Wiem że osób kilka jest przy mnie
Choć nie wszyscy rozumieją , o nie
Ciezko, grząsko i niemądrze
Czy to życie zwykłego człowieka?
Ale skądże...

Tęsknota...
Tęsknota
Ile szkód stworzyła w życiu?
Tęsknota
Ile rzeczy dzieki niej zrozumiałeś?
Tęsknota
Czas pokaże , czy było warto.
Tęsknota
Uczucie marne , choć potrzebne
Tęsknota
Niektórym pomaga w uczuciach
...
Czy można ją nazwać żywiołem uczuć?

Tęsknota
Ile szkód stworzyła w życiu?
Tęsknota
Ile rzeczy dzieki niej zrozumiałeś?
Tęsknota
Czas pokaże , czy było warto.
Tęsknota
Uczucie marne , choć potrzebne
Tęsknota
Niektórym pomaga w uczuciach
...
Czy można ją nazwać żywiołem uczuć?

Przyjaźń....
Nie wiedziałam , co to przyjaźń.
Lecz nagle ktoś zjawił się.
Pomyślałam- to krótka chwila.
Lecz okazało się , że nie.
Często o tym myślałam.
To zaprzątało myśli me.
Było mi czasem ciężko.
Wtedy on rozumiał mnie
Pociesza , pomaga - poprostu zawsze jest.
Mój przyjaciel - tak poprostu
Zrozumiem ja go też.
Rozumie mnie - jak siostre.
Bratem dla mnie jest.
Oby to sie nie skończyło.
Oby trwało wieków sto.
Niech na zawsze pozostanie.
On i ja- i ja i on.

Pozdrawiam i licze na jakieś opinie na temat wierszy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Zagadaj na GG
Salcia=)
źrebak
źrebak


Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 6

PostWysłany: Pon. 19 Maj. 2008, 16:05    Temat postu: Klacz arabska Odpowiedz z cytatem

A ten jak??Mi się bardzo spodobał...sami zobaczcie;)

Leszek Rybicki
"Klacz arabska"

SZEROKIM STĘPEM. Luźno wiszą wodze,
Jedziemy łąką co srebrem sie mieni.
Wstaja poranne opary po drodze,
We mgle majaczą korowody cieni.
Słońce od wschodu łowi w mlecznej toni
Iskry na stali i nieci płomienne;
ż mgły wynurzją się ludzie i konie
I płyną szerokim strumieniem.
Zrównał się ze mną, strzemię do strzemienia,
Rycerzyk młody, znacznego snać rodu:
Poznać z postawy, broni i odzienia
I klaczy cudnej urody i chodów.
Klacz stąpa lekko, z wdziękiem, jak pianienka
Po perłach rosy rozsianych wśród trawy.
Falują mięśnie pod koszulą cienką;
Nogi wysmukłe, zróżowione stawy.
Głową kołysze, błyska ciemne oko,
Chrapy rozwarte, chłód poranka piją,
Uszy przejrzyste, napięte wysoko,
I jedwab grzywy rozwiany nad szyją.
Jak alabaster w lampie Alladyna,
Pod mleczną sierścią sóra zorzą świeci.
Klacz z legendarnych stadnim Saladyna
Którą arabscy wyśnili poeci.
Jadą koło mnie stępem - strzemię w strzemię,
Lecz już za chwilę zerwą sie z łopotem,
Jak ptaki, chociaż przypadłe do ziemi,
śa pełne lotu. Żyja tylko lotem.
Zerwa sie skokiem - galopem nad błonie,
Zawisna, pomkną, szerokim zakolem.
Nikt im nie zrówna, nie ujdzie, nie zgoni.
Są pełne lotu, są w swym żywiole.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Wto. 20 Maj. 2008, 20:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdzieś już czytałem ten wiersz. Bardzo mi się podoba - zapewne dlatego utkwił mi w pamięci.
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
aniaxx
źrebak
źrebak


Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 16
Skąd: Żeleźnikowa Wielka

PostWysłany: Czw. 16 Paź. 2008, 16:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Leti=) naprawdę piękne wiersze może nie znam sie.. ale do mnie trafiają.. zawsze lubiałąm czytać wiersze te są świetne bo nie są sztuczne są o tym co naprawdę dotyka nas ludzi.. o smutku, cierpieniu, miłości, przyjaźni... o to chyba chodzi wpoezji żeby być sobą zeby nie udawać czegoś co tak naprawdę niema szensu.. naprawdę słowa uznania dla Ciebie Brawko Brawko
_________________
Kto Dosiadł Konia... Ten Dosiadł Wiatr...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Zagadaj na GG
TakaTwarda!
roczniak
roczniak


Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 55

PostWysłany: Wto. 30 Mar. 2010, 21:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam. Mam prośbę... Szukam pewnego wiersza. Piękny, wzruszający i o koniach. Recytował mi go kiedyś pięcioletni chłopczyk, syn koniary i zapewne przyszły koniarz. Potem zapomniał wierszyk... Ale ja nie. Wujek google nie umiał mi pomóc Sad Pamiętam, że było coś o koniu, który biega na wolności (tzn. jakieś łąki czy pastwiska), że "wiatr mu/ci łzy otrze" - koń miał niedobrego pana, który go bił. Znacie może dokładną treść?
Smile
_________________
"Bo chodzi o to, by od siebie nie upaść za daleko..."
Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
panna Immortal
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 333
Skąd: Z Kamienia Pomorskiego, k. Szczecina

PostWysłany: Sro. 31 Mar. 2010, 15:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Leti...cudowiszcze Smile
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
antonuwkaa
dwulatek
dwulatek


Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 161

PostWysłany: Sob. 10 Kwi. 2010, 19:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

’Gdy Bóg chciał stworzyć konia, rzekł do Południowego Wiatru; <<PRAGNĘ UCZYNIĆ Z CIEBIE ŻYWĄ ISTOTĘ-skup się . I wiatr skupił się. Wtedy zjawił się archanioł Gabriel, wziął garść onej substancji i pokazał Bogu; ten dodał mu barwy gniadej lub cisawej i rzekł; <<JESTEŚ KONIEM; CZYNIĘ CIĘ ARABEM I DAJĘ CI BARWĘ MRÓWKI; W GRZYWCE, KTÓRA SPŁYWA MIĘDZY TWYMI OCZAMI, UMIESZCZAM SZCZĘŚCIE; BĘDZIESZ PANEM WSZYSTKICH ZWIERZĄT.GDZIEKOLWIEK PÓJDZIESZ, TAM CZŁOWIEK PODĄŻY ZA TOBĄ; BĘDZIESZ RÓWNIE RĄCZY W POGONI, JAK I W UCIECZCE; NA TWYM GRZBIECIE PONIESIESZ BOGACTWA I BĘDZIESZ ROZDZIELAŁ FORTUNĘ>> Po tych słowach podarował koniowi chwałę i szczęście i umieścił je na czole w postaci białego znaku.’’
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
panna Immortal
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 333
Skąd: Z Kamienia Pomorskiego, k. Szczecina

PostWysłany: Nie. 18 Kwi. 2010, 11:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fajne, ant.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Artystycznie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group