Forum Nasza Szkapa Strona Główna Nasza Szkapa
forum ło qniach


odwiedź naszą stronę:

www.naszaszkapa.pl



Nie pytaj, co Szkapa może dać Tobie. Zapytaj, co Ty możesz dać Szkapie?

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wiersze
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Artystycznie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bis Bel
źrebak
źrebak


Dołączył: 13 Sie 2005
Posty: 18
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie. 28 Sie. 2005, 22:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W streszczeniu czytamy:
"Klacz okazała się nad wtraz krnąbrna"
_________________
Bis Bel pony
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
guli
Nasza Szkapa
Nasza Szkapa


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 3767
Skąd: świętokrzyskie

PostWysłany: Nie. 28 Sie. 2005, 22:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bis Bel, powiedz mamie, że to niezdrowo tak się moczyć - opalenizna jej zejdzie i czym będzie szpanować Wink Laughing
A poza tym rozmięknie jak i książki Misiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Nie. 28 Sie. 2005, 22:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hoss Cartwright napisał:
Teraz tylko te plastiki rodem z McDonaldsa.

Fakt. Tragedia (te plastiki). Ryzykowałem życie w czymś taskim w te wakacje. Pozorny paradoks: te ciężkie łodzie pływają, a te lekkie nie.

Zdjęcie zrobione w Kaletce. To taka wywczasowa wioska na Mazurach, wtedy takie za tym co tam psy tym szczekają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
dakron
rumak
rumak


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 548
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie. 28 Sie. 2005, 22:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale ja lubię sie moczyć z książką , można sie zamknąć w łazience i nikt człowiekowi nie bręczy* nad głową Cool
Podoba mi sie fragment książki:
"...jeździłam... ( konno w szkółce)... więc o siedemnastej z dziećmi. Dzieci były oczywiście dziewczynkami, chłopcy w dzisiejszych czasach nie jeżdżą.
Gdyby do prowadzenia wojen nadal potrzebna była kawaleria , pokój na świecie byłby zapewniony"
Święta racja Very Happy


spodobał mi sie pomysł TB z wyjaśnianiem rodzimych słów
( przyda się przy czytaniu postów Hossa)
*bręczy - marudzi , zadaje milion pytań niezwiązanych z treścią
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
guli
Nasza Szkapa
Nasza Szkapa


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 3767
Skąd: świętokrzyskie

PostWysłany: Pon. 29 Sie. 2005, 16:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Och znam ten ból doskonale Laughing
Chociaz moje juz są starsze, to w związku z tym wydaje im się, że są strasznie mądre Shocked -przynajmniej syn
Tylko dwa miesiące mieszkałam sama w ubiegłym roku- och jakie to było przyjemne Cool
Dziecię męskie truje okropnie.
Jak mogłam zobaczyć samochód bez niego i jeszcze zdecydować się na zakup bez jego mądrych rad Shocked
Na dodatek nie wiedziałam czy ma obrotomierz, ile na liczniku prędkości i temu podobne bzdety Cool
A teraz lata ze ścierką koło samochodu i próbuje mnie nauczyc do czego służą rózne przyciski i pokrętła, których jest zdecydowanie za dużo Shocked
Powinien cieszyć się, że w moim wieku pamiętam do czego służą poszczególne pedały- chociaż jest o jeden za dużo Laughing
W Twoim przypadku to oczywiście nie jest metoda, ale ja na starość głuchnę, ślepnę i nic nie rozumiem Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
amazonka4
rumak
rumak


Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 502

PostWysłany: Sro. 14 Wrz. 2005, 20:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

weszlam w ten watek, bo lubie poezje i raz nawet popelnilam wiersz o koniu, a tu trafiam na ostatnia strone watku i czytam... o plastikach z McDonaldu, o truciu dzieciecia meskiego, o mamie w wannie...
ROTFL
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Szalona
rumak
rumak


Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 651
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią. 23 Gru. 2005, 15:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a to pisała moja siostra, bardzo mi się podoba:

Wolność Mustanga.

Potężny kary ogier uniósł swój ciężki łeb znad soczystej trawy.
Wpatrzony w dal szukał niebezpieczeństwa które wyczuwał.
Krwisty zachód słońca zwiastował nieszczęście.
Ogier obejrzał się za siebie na spokojnie pasące się nieopodal stado dzikich koni.
Był ich przywódcą, królem dzikich koni.
Jego uwagę zwróciły dziwne dźwięki nadchodzące od strony zachodu.
Tam właśnie skierował swe kroki by przyjrzeć się uważniej nim popędzi swe stado do ucieczki.
Nie uszedł daleko, kiedy zza pobliskiego pagórka wyskoczyli ludzie na swych małych, lecz silnych koniach.
Mustang natychmiast skierował się w kierunku swego stada a głośnym rżeniem ostrzegał przed wrogiem.
W ostatniej chwili zamiast wpaść prosto na łąkę gdzie pasły się pozostałe dziki konie, ogier zrobił gwałtowny zwrot i pędził prosto na swych prześladowców.
Zdumieni ludzie osadzili gwałtownie swoje wierzchowce i w ostatniej chwili uskoczyli rozpędzonemu zwierzęciu z drogi.
Dziki rumak pędził w kierunku krwistego nieba.
Jego smukła sylwetka rzucała roztańczone cienie na mijane w pędzie skały i drzewa.
Muskuły grały pod delikatną, naznaczoną bliznami po stoczonych walkach skórą.
Ziemia drżała a z pod kopyt strzelały skry.
Potężny kary rumak specjalnie odciągał ludzi od swego stada pędząc przed siebie.
Rozwarte nozdrza chłonęły łapczywie powietrze a serce biło odważnie w potężnej piersi.
W jego oku lśniła wolność.
Pościg trwał, kary pędził wyciągnięty jak struna, jego ciało pokryte było potem i pianą.
Konie ludzi były jeszcze bardziej zmęczone lecz wytrwale pędziły poganiane przez swych panów.
Krzyki ludzi i tentem końskich kopyt słychać było z bardzo daleka.
Uciekający rumak był niezwykłej urody dlatego też ludzie od wielu lat próbowali go złapać.
Kiedy był młody z łatwością uciekał.
Lecz nie tym razem.
Ciało które kiedyś takie sprawne i wytrwałe teraz było już słabe.
Mustang wiedział że albo zostanie schwytany albo umrze jako dzika i wolna istota.
Wolał umrzeć.
Ludzie byli coraz bliżej.
Ogier gniewnie rzucił łbem i goniąc resztkami sił przyśpieszył wprost nad przepaść.
Ludzie zaczęli krzyczeć ze strachu widząc co koń ma zamiar zrobić.
Lecz byli bezradni.
Król dzikich rumaków z rozpędem skoczył wprost w ziejącą próżnie.
To było jak w zwolnionym tempie, jego potężne i smukłe ciało wygięte do ostatecznego skoku lśniło w ostatnich blaskach słońca.
Lecz w oku karego ogiera nie było strachu, tylko pędząca wolność.
Wolność dzikich koni…
_________________
Megi :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Szalona
rumak
rumak


Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 651
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią. 14 Kwi. 2006, 17:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie mogłam się powstrzymać żeby nie dodać tego wiersza

Dla ciebie, koniku
Dla Ciebie patrzyłam jak męczysz się
Dla Ciebie płakałam jak było źle
Dla Ciebie rany myłam by nie leciała krew
Dla Ciebie modliłam się żeby tak nie bolało cię
Dla Ciebie śpiewałam żeby rozweselić cię
Dla Ciebie byłam z Tobą byś nie czuł się źle
Dla Ciebie mlecz rwałam żebyś czuł świat
Dla Ciebie byłam byś nie cierpiał tak
Dla ciebie chciałam zerwać nieśmiertelności kwiat
Dla Ciebie to wszystko
Te rozpacze, cierpienia, smutki i uśmiech byś nie.... umarł
Spoczywaj...
_________________
Megi :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
kiki.konik
źrebak
źrebak


Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 42

PostWysłany: Pon. 01 Maj. 2006, 12:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a ja tez od czasu do czasu lubie popisac wierszyki ale ostatnio cos mi nie szlo. myslalam ze to juz koniec. ale koniki daly mi natchnienie. oto moje dwa ostatnie wiersze. nie wiem jednak jaki dac im tytul. moze pomozecie?

Na niebie słońce świeci
Na ziemi kwiaty kwitną
I trawa się zieleni
Rosa się cudnie mieni
Różyczka się rumieni

Na tej pięknej łące
Strumyczek sobie płynie
A w jego plusku i szumie
Koń sobie trawę skubie

Dawne to były czasy
Dawne, ale piękne
Świat się jednak zmienił
Ktoś większość dobra wyplenił
I umiejętnie uśmiech na łzy zamienił

Dziś przyrodę się morduje
Wciąż za mało dobrych serc
Koń do rzeźni wywieziony
Jest na mięso przerobiony
I starannie upieczony
Przez ludzi zostaje zjedzony

A dlaczego nikt nie pomyśli
Dlaczego nikt nie wspomni
Ze koń nim został zabity
Przez rzeźnika okrutnie ubity
Na wielkiej bożej skale
Inny był jego los wyryty

Dlaczego żaden rzeźnik
I dlaczego żaden smakosz
Jak dotąd jeszcze nie wspomniał
Że to zwierze ktoś kiedyś kochał
Jakiś dobry nieznajomy starannie pielęgnował
Pan Dobre Serce jak dziecko wychował

noi jeszcze jeden

Stoi na padoku
I wdzięcznie się pręży
Piękny, kary ogier
Co wie, że go nikt nie zwycięży

Rozgląda się dookoła
I uważnym wzrokiem śledzi
Wesołe i żwawe źrebaki
Swoje kochane dzieci

Jest to ogier co się zowie
I wie, że jest panem na swoim
A każdy inny koń
Zadrzeć się z nim boi

Na te wszystkie zaszczyty
Trzeba sobie jednak zasłużyć
A gdy niebezpieczeństwo blisko
Oka mu nie wolno zmrużyć

Ogier cieszy się jednak z tego co ma
I życia nie żałuje
Bo nie wiadomo przecież
Czy czego gorszego mu przyszłoś nie zgotuje?

i co nich myslicie moze jakis poprawki? najbardziej zalezy mi jednak na tytulach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Demona9
źrebak
źrebak


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 34
Skąd: olsztyn

PostWysłany: Sro. 03 Maj. 2006, 14:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to ja też coś dodam własnego:

Tajemnicze światło księżyca oświetlało niewielka polankę w samym środku niedostępnej puszczy.
Trawa przybrała niezwykły odcień srebra a drzewa tańczyły i szumiały przy delikatnym wietrze.
Piękna i magiczna muzyka wydobywała się z każdego miejsca tego mistycznego krajobrazu.
Księżyc i towarzyszące mu gwiazdy, drzewa, trawy i nie śmiałe kwiaty czekały.
Czekały pełne napięcia i niepewności czy przybędą.
W pobliżu niewielki wodospad nagle zamarł.
Zamarło wszystko.
I wtedy szum wiatru przyniósł radosna nowinę – przybywają!
Las wstrzymał oddech.
Niezwykły Łagody i śpiewny dźwięk przeszył powietrze.
Białe cienie sunęły oświetlane przez księżyc, z pod ich kopyt tysiące szmaragdowych kropel unosiło się do góry i opadało na zieloną trawę.
Przebiegły przez rzekę i zatrzymały się przed wodospadem, radośnie stając dęba i snując swą niezwykła pieśń, pieśń jednorożców.
Po chwili uniosły swe kształtne głowy kierując wzrok na skały ponad wodospadem.
Czekały na pieśń swego króla.
Na pieśń władcy jednorożców który stał tam, wpatrzony w blask księżycowej poświaty.
Potężny, srebrzysto biały ogier z rozdętymi chrapami chłoną świat.
Szukał dobra w ludzkich sercach.
Jego srebrna grzywa opadała kaskadą na grzbiet by po chwili frunąć na wietrze.
Wysoko osadzony ogon srebrzyście upodabniał się do wodospadu a złoty róg skierowany był w przestrzeń.
Zwiesił smutno łeb a z jego głębokiego, czarnego oka spłynęła wielka diamentowa łza.
Z jego gardła wydobyła się smutna i rozpaczliwa pieśń a zawtórowało mu jego srebrne stado.
Była to pieśń pożegnalna ponieważ w ludzkich sercach dobro umierało.
Ogier powoli i majestatycznie zszedł do pozostałych jednorożców.
Jego stado podobnie jak on sam było przepełnione smutkiem.
Ziemia błyszczała się od diamentowych łez, które upadając na ziemie przybrały postać szlachetnych kamieni.
Kamieni bólu i utraconej nadziei.
Lecz w stadzie srebrnego ogiera był też młodziutki ogierek słonecznego blasku.
Przytulony do boku matki wsłuchiwał się w coś czego inne jednorożce nie usłyszały.
Słyszał ,że gdzieś tam żyją ludzie przepełnieni miłością i dobrem.
Ludzie którzy znali pieśń jednorożców i rozumieli ją.
Ten młody ogierek maści promieni słonecznych nie płakał, jego serce było przepełnione wiarą i nadzieją.
Z jego maleńkiej piersi wydobyła się zupełnie inna pieśń, radosna i słodka.
Lecz jego stado nie słyszało już jej, zniknęło pod wodospadem w przejściu do innego, lepszego świata.
I wtedy zdarzył się cud.
Polanę zalało ciepłe światło poranku a malutki jednorożec przeistoczył się w rumaka niosącego radość, nadzieje i miłość i śpiewającego pieśń nowego lepszego dnia.
Dnia koloru słońca…
_________________
"Wtedy wziął Bóg garść wiatru i stworzył zeń konia.
-Ja ciebie stwarzam koniem i nazywam arabskim. Przywiązuję dobro i szczęście do kosmyka twojej grzywy nad czołem”
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dioda
koń profesor
koń profesor


Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 1805
Skąd: Jura-okolice Częstochowy

PostWysłany: Sro. 03 Maj. 2006, 23:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szalona...opowiadanie swojej siostry , które zamieściłaś tzn . " Wolność mustanga " , do złudzenia przypomina treść filmu " Król dzikich koni " ( to polski tytuł )... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
Szalona
rumak
rumak


Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 651
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw. 04 Maj. 2006, 20:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wiem wiem Smile ale siostra po obejrzeniu tego filmu miała natchnienie i jej tak wyszło Very Happy ale mi się coś wydaje że ten film to miał tytuł "Srebrny rumak" mimo że koń był palomino Confused
_________________
Megi :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
ZaHi
roczniak
roczniak


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 83
Skąd: Jastrzebie Zdrój

PostWysłany: Pią. 14 Lip. 2006, 22:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ja może wkleje tekst,nie wiersz ale tekst mojej ukochanej piosenki.... Starej jak swiat a mianowicie piosenki Leo Cohena ale przetłumaczonej na j. polski
"Ballada o nieobecnej klaczy"

Módlmy się za kowboja
Uciekła mu klacz
Musi szukać jej teraz
Zbiera mu się na płacz
A tu rzeka wylała
Drogi zmył rwący prąd
I od lęku przed stratą
W przepaść zwalił się most
Nie ma czego się trzymać
Ani pójść nie ma gdzie
Klacz zniknęła jak lato
Przepadła jak śnieg
Świerszcze grają żałośnie
W serce wkrada się żal
A tu noc już nadchodzi
Przepastna i zła

Czy naprawdę uciekła
Czy to tylko był sen?
Czy złamała zagrodę
Wyrwała się w step
Odciskając w błocie
Złotych podków ślad
Sam ja nimi podkuwał
Jako władca i pan
I choć ona zaledwie
O minutę jest stąd
On jej szuka daleko
I wciąż gubi trop
Ślepy na jej obecność
Porównuje swój ból
Z karą, która wymierzy
Gdy pochwyci ją już

A wtem nagle znienacka
Na najwyższym z drzew
Ptak wychylił się z gniazda
I rozległ się śpiew
Ach, słońce znów grzeje
I wiatr cichnie też
Daleko nad rzeką
Wśród kwitnących wierzb
Ach, świat znowu jest piękny
Ach, szeroka jest ziemia
I jest klacz na granicy
Między światłem a cieniem
Kłęby pary nad grzywą
Jest nieśmiała lecz wielka
Kiedy biegnie po niebie
Do księżyca dosięga

Jeszcze nieposkromiona
Lecz podchodzi do ręki
I znów pragnie gdzieś uciec
I on za tym też tęskni
Zaraz wierzgnie i skoczy
I pogna przez błonie
By się tarzać do woli
W górskiej trawie zielonej
Albo wyrwie się dalej
Żeby sobie pobiegać
Gdzie nic nie ma powyżej
I poniżej nic nie ma
Oto nadszedł czas zmagań
Pora bata i ostróg
Czy klacz przejdzie przez ogień
Czy mu wyjdzie strzał z biodra?

Więc do klaczy w galopie
Przywiązuje się mocno
I klacz także się wiąże
Ze swoim pogromcą
Tu już nie ma przestrzeni
Lecz kierunki są wciąż
Czasu także już nie ma
Lecz jest dzień i noc
Leżąc klaczy na szyi
Cicho szepcze tak:
-Gdzie pójdziesz, najdroższa
Tam pójdę i ja
Zawracają jak jeden
Do domu przez step
Nie trzeba już bata
Wędzidła też nie

Kto połączył ich w związek
Złączył ich z całej mocy
I kto klamrę rozerwał
Nim minęło pół nocy?
Jedni mówią - klacz
Drudzy mówią - jeździec
Albo mówią, że miłość
To jednak najwięcej
A ty mówisz: - Leonard
Niech odjadą spokojnie
W końcu western to western
Kończ tę starą historię
Więc ruszają przed siebie
Choć melodia wciąż brzmi
I znikają w oddali
Jak piosenka, jak dym


Pozdrawiam;)
_________________
"Pracuj nad soba a z koniem baw się... Bo kon to jest KtośSmile "
Kłęby pary nad grzywą,lecz nieśmiała lecz wielka..Kiedy biegnie po niebie książyca dosięga..
Zelina& Zahira..
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Leti=)
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 305

PostWysłany: Sob. 15 Lip. 2006, 13:29    Temat postu: no to ja też daje swój;) Odpowiedz z cytatem

Koń
Koń jest jak wiatr
który szaleje po polu
Jest jak chmury
które krążą gwiezdną drogą
Koń jest jak pogoda
zmienny i niewiadomy
Jest jak śmiech dziecka
radosny i wesoły
Koń jest jak pies
przyjacielem wiernym
Jest jak jesień
z grzywą pełną głogów
Gdy w lejcach wiatru
pędzi polną drogą
niom to taka moja twórczość a osobiście nie powstrzymam sie nie wstawiając znanego pewnie wszystkim wiersza pt. MODLITWA KONIA Z TRANSPORTU napisanego przez Barbare Borzymowska
Mój wiatronogi Boże koni
Czy Ty naprawdę widzisz wszystko?
Strach, ból i głód i krew i śmierć?
Nie ma nikogo z mojej stajni i nie znam drogi na pastwisko
Bardzo się boję, Panie mój
Tutaj tak ciasno jest i ciemno
I taki bardzo jestem sam,
Choć tyle koni jedzie ze mną
Boże, z ogonem bujnym, grzywą gęstą
Ja przecież jestem
Przecież byłem
Na Twoje podobieństwo
Nikt by w to teraz nie uwierzył
Nic z tego nie zostało
Czterokopytny Boże, spraw
By umieranie nie bolało
Jeszcze o jedno Cię poproszę
Nim wszystko będzie końcem
Niechaj na przekór wyśnię sen
Że galopuje w słońce
I pędzę wprost w promieni blask
Pękają chmury w niebie
A ja nie czuję więcej nic
I mknę i gnam do Ciebie
.... pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Zagadaj na GG
Leti=)
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 305

PostWysłany: Sob. 15 Lip. 2006, 13:31    Temat postu: kochani szkapowicze Odpowiedz z cytatem

kochani szkapowicze....
jeśli chcecie zgłaszajcie sie na privie pisze zyczenia i wiersze opowiadania na zamówienie;) poprostyu to lubie.... pozdro
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Zagadaj na GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Artystycznie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group